Kilkaset metrów od sandomierskiego Rynku, między dwoma wzgórzami, ziemia rozstępuje się tworząc naturalny korytarz. Wąwóz Królowej Jadwigi to lessowa szczelina, którą wyrzeźbiła woda – miejscami głęboka na dziesięć metrów, z odsłoniętymi korzeniami drzew wijącymi się po ścianach niczym gigantyczne żyły. To jeden z najciekawszych przykładów tego typu formacji w Polsce, a przy tym miejsce, które można przejść w kwadrans, choć warto zostać dłużej.
Less to skała osadowa, miękka i podatna na erozję. Gdy woda spływa po jej powierzchni – zwłaszcza podczas ulew – żłobi coraz głębsze rowy. W ciągu setek lat powstają wąwozy, które odsłaniają to, co zwykle ukryte pod ziemią.
- niepowtarzalne lessowe formacje
- magiczne korzenie drzew
- idealne na krótki spacer
- część szlaku pielgrzymkowego
- piękne widoki przez cały rok
Spacer między lessowymi ścianami
Wąwóz ma niecałe pół kilometra długości i rozdziela wzgórza Świętojakubskie oraz Świętopawelskie. Wejście znajduje się przy ulicy Staromiejskiej, vis-à-vis kościoła św. Pawła, a wyjście – przy ulicy Krakowskiej. Można przejść w obie strony, choć większość zaczyna od strony Staromiejskiej.
Początek trasy nie robi wielkiego wrażenia – wąwóz jest tu płytki, ściany ledwo zarysowane. Ale wystarczy kilkadziesiąt metrów, by znaleźć się w zupełnie innym świecie. Lessowe ściany rosną, aż osiągają maksymalną wysokość ponad dziesięciu metrów. Z obu stron górują nad głową, tworząc naturalny korytarz.
Największą atrakcją są korzenie. Drzewa rosnące na zboczach – lipy, klony, wiązy, akacje – mają swoje systemy korzeniowe częściowo odsłonięte przez erozję. Wyglądają jak splątane liny albo cienkie pnie, oplatają lessową ścianę w fantazyjnych układach. Latem korony drzew tworzą nad wąwozem zielony dach, który chroni przed słońcem. Zimą, gdy liści brak, widać jeszcze lepiej geologiczną strukturę miejsca.
Według legendy wąwóz zawdzięcza swoją nazwę królowej Jadwidze Andegaweńskiej. Miała tu ugrzęznąć w śniegu podczas zimowej podróży do Krakowa. Inna wersja mówi, że po prostu często tędy spacerowała w drodze do pobliskiego kościoła św. Jakuba.
Lessowe wąwozy Sandomierza – nie tylko Królowej Jadwigi
W Sandomierzu jest więcej wąwozów, choć ten nosi miano najpiękniejszego. Drugi co do wielkości to wąwóz Świętojakubski, zwany też Staromiejskim, znajdujący się naprzeciwko kościoła św. Jakuba. Jest mniejszy, ale również wart zobaczenia – zwłaszcza jeśli ma się czas na dłuższy spacer po mieście.
Wąwozy powstają w okolicach Sandomierza stosunkowo łatwo ze względu na podłoże lessowe. To zjawisko geologiczne charakterystyczne dla tego regionu, podobnie jak położone nieopodal Góry Pieprzowe – kolejna osobliwość przyrodnicza związana z lessem.
Pomnik Historii i szlak pielgrzymkowy
Wąwóz Królowej Jadwigi został uznany za pomnik przyrody i objęty ochroną. W 2017 roku, decyzją Prezydenta RP, cały historyczny zespół architektoniczno-krajobrazowy Sandomierza – włącznie z wąwozem – trafił na listę Pomników Historii.
Tuż obok wąwozu przebiega Małopolska Droga św. Jakuba, część szlaku pielgrzymkowego prowadzącego aż do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Od wieków przemierzali tędy pielgrzymi zmierzający do grobu św. Jakuba. Dziś szlak jest popularny wśród miłośników pieszych wędrówek.
W pobliżu znajduje się też zabytkowy dąb bezszypułkowy – cztery metry w obwodzie i 36 metrów wysokości. Rośnie przy ulicy Staromiejskiej, niedaleko wejścia do wąwozu.
Dla kogo to miejsce?
Wąwóz jest dostępny praktycznie dla każdego. Trasa jest płaska, szeroka, bez większych przeszkód – co najwyżej jakaś gałąź, która spadła podczas wichury. Nie ma tu schodów ani stromych podejść. Sprawdzi się więc dla rodzin z dziećmi, seniorów, osób mniej sprawnych fizycznie.
Dzieci zazwyczaj są zachwycone korzeniami – wyglądają jak coś z bajki, można się im przyglądać, szukać w nich kształtów. Fotografowie znajdą tu ciekawe kadry o każdej porze roku. Miłośnicy geologii docenią możliwość obejrzenia lessowej formacji z bliska.
Wąwóz to też dobry punkt na mapie dla tych, którzy chcą odpocząć od turystycznego zgiełku Rynku. Kilkanaście minut pieszo od centrum, a zupełnie inna atmosfera – cisza, zieleń, chłód.
Kiedy przyjechać i ile czasu zaplanować
Samo przejście wąwozu zajmuje około 10-15 minut. Ale warto dać sobie więcej czasu – pół godziny, godzinę – żeby spokojnie pospacerować, porobić zdjęcia, posiedzieć. Wcześnie rano, około siódmej, można mieć wąwóz prawie dla siebie – większość turystów o tej porze jeszcze śpi.
Latem panuje tu przyjemny chłód dzięki zadrzewieniu. Zimą, gdy lessowe ściany pokrywa śnieg, miejsce wygląda zupełnie inaczej – surowo, ale malowniczo. Wiosną i jesienią zmieniające się barwy liści dodają uroku.
Po deszczu trzeba liczyć się z błotem na dnie wąwozu. Less szybko rozmięka, droga robi się śliska. Jeśli pada lub padało niedawno, lepiej mieć odpowiednie obuwie.
Wąwóz Królowej Jadwigi wraz z całym historycznym zespołem miasta Sandomierza został w 2017 roku wpisany na listę Pomników Historii – jedno z najwyższych wyróżnień dla dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego w Polsce.
Informacje praktyczne – dojazd, parking, ceny
Lokalizacja: Południowo-zachodnia część Sandomierza, między ulicami Staromiejską a Królowej Jadwigi (kilkanaście metrów od skrzyżowania ul. Królowej Jadwigi z ul. Krakowską).
Dojazd: Najłatwiej dojść pieszo z Rynku Starego Miasta – spacer zajmuje 10-15 minut. Wejście do wąwozu znajduje się vis-à-vis kościoła św. Pawła przy ulicy Staromiejskiej. Można też zacząć od strony ulicy Krakowskiej.
Parking: Brak dedykowanego parkingu przy wąwozie. Najbliższe miejsca parkingowe znajdują się w okolicy Starego Miasta – płatne strefy parkowania lub parkingi miejskie.
Ceny: Wstęp bezpłatny. Wąwóz jest naturalną formacją geologiczną dostępną dla wszystkich.
Godziny otwarcia: Wąwóz dostępny całą dobę, przez cały rok. Po intensywnych opadach deszczu trzeba liczyć się z błotnistą nawierzchnią.
Czas zwiedzania: 10-15 minut na samo przejście, 30-60 minut jeśli chce się spokojnie pospacerować i zrobić zdjęcia.
Dostępność: Trasa płaska, bez barier architektonicznych, odpowiednia dla osób z ograniczoną sprawnością ruchową, rodzin z wózkami, seniorów.
Wąwóz można połączyć ze zwiedzaniem pobliskich kościołów – św. Jakuba i św. Pawła – oraz spacerkiem Małopolską Drogą św. Jakuba. To dobry punkt na trasie jednodniowego zwiedzania Sandomierza, zwłaszcza jeśli chce się zobaczyć coś więcej niż tylko Stare Miasto.
