Brama Warszawska to jedyny ocalały fragment potężnych murów obronnych, które w XVI wieku otaczały Opatów. Stoi w ciągu ulicy Kościuszki, na północno-zachodnim skraju starego miasta, i choć dziś to skromna budowla, pamięta czasy, gdy przez jej przejazd toczył się ruch kupieckiego, bogatego ośrodka.
Z czterech bram miejskich – Warszawskiej, Krakowskiej, Lubelskiej i Sandomierskiej – przetrwała tylko ta jedna. Pozostałe rozebrano w XIX wieku, gdy mieszkańcy uznali, że stare mury na lessowym podłożu bardziej grożą zawaleniem niż chronią miasto. Kamień wykorzystano jako materiał budowlany.
Warszawska ocalała. I dobrze, bo to naprawdę ciekawy przykład renesansowej architektury obronnej.
- unikalna renesansowa architektura
- zachowany herb Szydłowieckich
- fragmenty średniowiecznych murów
- bliskość do Punktu Informacji Turystycznej
- malownicza sceneria starego miasta
Historia bramy – fundacja Krzysztofa Szydłowieckiego
Bramę wzniesiono w latach 1520-1530 z fundacji Krzysztofa Szydłowieckiego, jednego z najpotężniejszych ludzi w ówczesnej Polsce. Szydłowiecki był kanclerzem wielkim koronnym na dworze króla Zygmunta Starego, a Opatów nabył w 1517 roku. Niedługo potem rozpoczął budowę nowego systemu obronnego miasta – kamiennych murów z czterema bramami w wysokich wieżach.
Brama Warszawska stanęła w miejscu wcześniejszej, XIV-wiecznej bramy należącej do starszych, średniowiecznych obwarowań. Nowa była znacznie okazalsza – zbudowana z kamienia na planie kwadratu, liczyła kilka kondygnacji i stanowiła solidny punkt obronny.
Na bramie do dziś zachował się herb rodziny Szydłowieckich – „Odrowąż” ze smokiem trzymającym w pysku własny ogon. To znak fundatora, który zostawił tu swój ślad na ponad pięćset lat.
Opatów w tamtych czasach był zamożnym miastem kupieckim, a system umocnień miał chronić jego bogactwo. Niestety, kolejne wieki przyniosły upadek – najazdy szwedzkie w latach 1655-1660 zniszczyły wiele, a mury na niestabilnym lessowym gruncie wymagały ciągłych napraw. W końcu sami mieszkańcy uznali, że bardziej opłaca się je rozebrać.
Jak wygląda Brama Warszawska dzisiaj
To, co widzimy obecnie, to zaledwie fragment pierwotnej budowli. Zachowały się tylko dwie dolne kondygnacje – nikt już nie wie dokładnie, jak wysoka była brama oryginalnie i ile liczyła pięter. Dziś jest to dwukondygnacyjna budowla z drewnianym stropem, zwieńczona odrestaurowaną attyką stylizowaną na renesansową.
Warto przyjrzeć się detalom. Pod otworem strzelniczym, od zewnętrznej strony, widnieje wspomniany herb Szydłowieckich. Wyżej zawieszony jest obraz Matki Bożej – umieścił go tam ksiądz Szymon Pióro w 1922 roku, w rocznicę Bitwy Warszawskiej, jako hołd dla bohaterów Cudu nad Wisłą.
Przy bramie zachował się też fragment murów miejskich. To niewielki kawałek, ale wystarczający, by wyobrazić sobie, jak wyglądał cały system obronny renesansowego Opatowa.
Co można zobaczyć i ile czasu poświęcić
Brama Warszawska to obiekt do zwiedzania z zewnątrz – można przejść przez jej przejazd, obejrzeć ją z obu stron, zwrócić uwagę na architektoniczne detale i konstrukcję. Wewnątrz mieści się Punkt Informacji Turystycznej, więc warto zajrzeć po mapki i porady dotyczące zwiedzania Opatowa.
Sam obiekt nie wymaga wiele czasu. Kwadrans wystarczy, by spokojnie obejrzeć bramę, zrobić kilka zdjęć i przeczytać tablice informacyjne. Ale warto potraktować ją jako punkt wyjścia do zwiedzania starego miasta – w pobliżu znajduje się słynna Kolegiata św. Marcina, romańska świątynia z barokowym wnętrzem, oraz Rynek z ratuszem.
Dla kogo to miejsce
Brama Warszawska to atrakcja przede wszystkim dla miłośników historii i architektury obronnej. Kto interesuje się renesansem, systemami fortyfikacyjnymi czy historią polskich miast, znajdzie tu ciekawy przykład tego, jak wyglądały miejskie umocnienia w XVI wieku.
Rodziny z dziećmi też mogą tu zajrzeć – dzieci lubią przechodzić przez stare bramy i wyobrażać sobie dawne czasy. To dobry pretekst do opowieści o rycerzach, kupcach i obronie miast. Sama wizyta jest krótka, więc nawet jeśli dzieci się znudzą, nie będzie to problem.
Warto połączyć zwiedzanie bramy z wizytą w Podziemnej Trasie Turystycznej w Opatowie – to jedna z ciekawszych atrakcji w mieście, gdzie można zejść do średniowiecznych piwnic i zobaczyć, jak wyglądało życie pod ziemią.
Jak dojechać do Bramy Warszawskiej w Opatowie
Brama znajduje się przy ulicy Kościuszki (niektóre źródła podają też adres ul. Sienkiewicza 46), w centrum starego miasta. Opatów leży w województwie świętokrzyskim, około 70 km na wschód od Kielc. Najwygodniej dojechać samochodem – przez miasto przebiega droga krajowa nr 74 łącząca Kielce z Lublinem.
Parkowanie w centrum zazwyczaj nie stanowi problemu, choć w sezonie turystycznym może być nieco trudniej. Od parkingu do bramy to kilka minut spaceru.
Jeśli ktoś korzysta z komunikacji publicznej, do Opatowa można dojechać autobusami z Kielc, Sandomierza czy innych okolicznych miast. Z dworca autobusowego do starego miasta i bramy to około 10-15 minut piechotą.
Brama Warszawska stała niegdyś przy brodzie na szerokiej wtedy rzece Łukawie. Dziś rzeka jest znacznie węższa, ale wciąż płynie obok – można sobie wyobrazić, jak wyglądało tu życie pięćset lat temu.
Praktyczne informacje – ceny i godziny zwiedzania
Brama Warszawska jest obiektem dostępnym z zewnątrz przez cały czas – można ją oglądać bezpłatnie o każdej porze dnia. Przejście przez bramę jest otwarte, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by przejść się ulicą Kościuszki i podziwiać zabytek z obu stron.
Punkt Informacji Turystycznej mieszczący się w bramie ma swoje godziny otwarcia – zazwyczaj w sezonie turystycznym (od maja do września) czynny jest codziennie, poza sezonem może być otwarty krócej lub tylko w wybrane dni. Warto sprawdzić aktualne godziny przed wizytą, jeśli zależy nam na wejściu do środka i pobraniu materiałów informacyjnych.
Opatów to miasto, które można zwiedzić w jeden dzień. Oprócz Bramy Warszawskiej warto zobaczyć Kolegiatę św. Marcina, Podziemną Trasę Turystyczną, Rynek z ratuszem i ruiny zamku w pobliskim Tudorowie. Wszystkie te miejsca znajdują się blisko siebie, więc łatwo je połączyć w jeden szlak.
Dla osób planujących dłuższy pobyt w Opatowie dostępne są różne opcje noclegowe – od hoteli przy drodze krajowej po pensjonaty w centrum. Miasto jest dobrą bazą wypadową do zwiedzania okolicy, w promieniu 30 km znajduje się kilka ciekawych miejsc, jak Kościół Św. Jacka w Klimontowie czy miejscowość Karwów, gdzie prawdopodobnie urodził się Wincenty Kadłubek.
