Podziemna Trasa Turystyczna w Sandomierzu

Pod płytą sandomierskiego Rynku kryje się prawdziwe podziemne miasto – labirynt piwnic i korytarzy, które sięgają nawet dwunastu metrów w głąb ziemi. To nie są średniowieczne tunele obronne ani tajemnicze przejścia, choć legendy o takich krążą wśród mieszkańców. Podziemna Trasa Turystyczna to zespół dawnych kupieckich składów z XIV i XV wieku, które zostały połączone w jeden system podczas dramatycznych prac ratunkowych w latach 60. XX wieku.

Podziemna Trasa Turystyczna w Sandomierzu
Rynek 10, 27-600 Sandomierz
★ 4.5
Sandomierskie Podziemia to fascynujący labirynt piwnic z XIV wieku, który odkrywa tajemnice średniowiecznego handlu. Warto tu zajrzeć, by poczuć klimat dawnych czasów i posłuchać legend o mieście. Spacerując po schodach w dół, odkryjesz niezwykłe historie, które ożywiają te mroczne korytarze.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalny labirynt średniowiecznych piwnic
  • stała temperatura przez cały rok
  • legendy o Halinie Krępiance
  • oryginalne obmurowania i rzemiosło
  • nietypowe zakończenie trasy w ratuszu

Jak powstały sandomierskie lochy

Kupcy w średniowiecznym Sandomierzu mieli problem. Miasto otoczone murami obronnymi nie mogło się rozbudowywać, a miejsce na składowanie towarów trzeba było gdzieś znaleźć. Rozwiązanie? Kopać w dół. W lessowym podłożu wydrążono piwnice pod niemal każdą kamienicą przy Rynku – tam przechowywano zboże, wino, tkaniny i inne towary handlowe.

Problem pojawił się kilkaset lat później. W 1963 roku na Starym Mieście zaczęły się zapadliska. Jeden z nauczycieli miejscowego technikum dosłownie zapadł się pod ziemię na dziewięć metrów podczas kupowania gazety w kiosku – kiosk zawisł nad lejem, a mężczyzna na szczęście wyszedł z tego bez szwanku. To nie był jedyny taki przypadek.

Zespół z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej opracował program ratowania Starówki. W 1964 roku rozpoczęły się górnicze prace zabezpieczające, które prowadzili specjaliści z Bytomia. Podczas tych działań odkryto rozległy system wielokondygnacyjnych piwnic – prawdziwy podziemny labirynt pod centrum miasta. Część wyrobisk trzeba było zlikwidować ze względów konstrukcyjnych, ale 470 metrów korytarzy udało się zachować i w 1977 roku udostępniono je turystom.

W grudniu 2007 roku trasę wydłużono o dodatkowe pomieszczenia znajdujące się pod Kamienicą Oleśnickich. Obecnie zwiedzający mogą zobaczyć 34 komory położone na różnych poziomach.

Co zobaczysz podczas zwiedzania

Trasa prowadzi pod ośmioma kamienicami rynkowymi. Schodzisz po schodach z poziomu ulicy Oleśnickich i przez kolejne 45 minut przemierzasz podziemne korytarze, w których temperatura jest stała przez cały rok. W niektórych miejscach strop jest niski, trzeba uważać na głowę. W innych otwierają się przestronne komory.

W części piwnic zachowały się oryginalne, średniowieczne wątki obmurowań – można zobaczyć jak pracowali średniowieczni rzemieślnicy. Nazwy poszczególnych komór nawiązują do sandomierskich legend, postaci historycznych i wydarzeń. Przewodnik opowiada między innymi o mężnej Halinie Krępiance – postaci z lokalnych podań. Można też usłyszeć historie o tym, jak podczas prac zabezpieczających odkrywano kolejne poziomy piwnic.

Trasa kończy się w budynku ratusza – wchodzisz od strony Rynku 10, a wychodzisz w zupełnie innym miejscu. To dość nietypowe rozwiązanie, ale praktyczne – nie musisz wracać tą samą drogą.

Dla kogo jest ta atrakcja

Podziemia w Sandomierzu to dobra opcja dla każdego, kto lubi niestandardowe zwiedzanie. Rodziny z dziećmi chętnie tu schodzą – dzieciaki są zwykle zachwycone samą ideą chodzenia pod ziemią. Miłośnicy historii docenią opowieści o średniowiecznym handlu i dramatycznych wydarzeniach z lat 60.

Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach. Trasa ma miejscami niskie stropy i wąskie przejścia. Osoby z klaustrofobią mogą czuć się niekomfortowo. Jest też sporo schodów – zarówno w dół jak i w górę – więc dla osób z problemami z poruszaniem się może być to trudne. Temperatura pod ziemią jest stała, niezależnie od pory roku, więc warto zabrać coś na okrycie nawet latem.

Praktyczne informacje – godziny otwarcia i ceny

Zwiedzanie odbywa się tylko z przewodnikiem w grupach zorganizowanych. Po wykupieniu biletu w kasie dowiesz się, o której jest najbliższe wejście. W sezonie turystycznym (od kwietnia do września) grupy schodzą co 10-15 minut, poza sezonem rzadziej – czasem trzeba poczekać kilka godzin na skompletowanie grupy.

Godziny otwarcia w sezonie (kwiecień – wrzesień):

  • Poniedziałek – niedziela: 9:00 – 19:00
  • Ostatnie wejście: 18:00 (niektóre źródła podają 18:30)

Godziny otwarcia poza sezonem (październik – marzec):

  • Poniedziałek – niedziela: 9:00 – 17:00
  • Ostatnie wejście: 16:00

Podziemia są czynne niemal cały rok, tylko nieliczne dni są wolne od zwiedzania. Czas zwiedzania to około 45 minut.

Wejście do podziemi znajduje się przy ulicy Oleśnickich (od strony Rynku 10), a wyjście w budynku sandomierskiego ratusza. Nie da się zwiedzić trasy samodzielnie – zawsze trzeba iść z przewodnikiem.

Jak dojechać do Sandomierza

Sandomierz leży we wschodniej części województwa świętokrzyskiego, przy skrzyżowaniu dróg krajowych nr 77 i 79. Z Kielc jest około 94 km, z Ostrowca Świętokrzyskiego 48 km. Jeśli jedziesz z Kielc, wybierz drogę krajową nr 74 w kierunku Opatowa, a w Opatowie skręć w prawo w drogę nr 77.

Miasto ma również połączenie kolejowe – dworzec PKP przy ulicy Lwowskiej obsługuje pociągi z Warszawy (przez Skarżysko-Kamienną i Ostrowiec Świętokrzyski) oraz z Przemyśla. Można też dojechać autobusami PKS.

Samo Stare Miasto w Sandomierzu jest niewielkie, więc od parkingu do wejścia na trasę podziemną to kilka minut spaceru. Warto zaplanować więcej czasu na zwiedzanie całego miasta – poza podziemiami jest tu wiele innych atrakcji, od zamku po katedrę.

Legendy i ciekawostki

Sandomierskie podziemia obrosły legendami. Ksiądz Melchior Buliński w swojej monografii z 1879 roku pisał, że z Bramy Opatowskiej można było przejść lochami aż do wsi Kobierniki, oddalonej o trzy kilometry od miasta. Oczywiście to tylko legenda – żadnych tak długich tuneli nie odkryto.

Niektórzy wierzą, że lochy służyły do ucieczki przed najazdami tatarskimi. To także mit – piwnice budowano w celach gospodarczych, jako magazyny. Dopiero w XX wieku, podczas prac zabezpieczających, połączono je w jeden system.

Warto wiedzieć, że trasa została oddana do użytku w 1977 roku, ale przez wiele lat zarządzał nią sandomierski oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Po 40 latach, na mocy wyroku sądu, obiekt przeszedł pod zarząd gminy Sandomierz.

Kontakt:
Podziemna Trasa Turystyczna
Rynek 10, 27-600 Sandomierz
Tel: +48 451 079 489
E-mail: [email protected]