Na drogach w powiecie zaczyna się ruch związany z pracami w polu, więc wraca też temat ciągników na asfalcie. Taki pojazd nie jest z definicji „wolny” — nowsze maszyny jadą ponad 40 km/h, ale nadal podlegają przepisom ruchu drogowego.

Za kierownicą może usiąść nie tylko osoba z prawem jazdy T. Uprawniają także m.in. B — dla samego ciągnika, w Polsce również z lekką przyczepą — oraz B+E, gdy chodzi o zestaw z przyczepami. Kategorię T można zdobyć od 16. roku życia, po kursie i egzaminie.

Znaki i trasa mają znaczenie

Przed wyjazdem warto sprawdzić nie tylko sprzęt, ale i drogę. Znak B-6 zamyka przejazd dla traktorów oraz pojazdów wolnobieżnych, chyba że pod tabliczką wskazano wyjątek. Na autostradę ani drogę ekspresową ciągnik nie wjedzie.

Nie każdy sprzęt z gospodarstwa jest przy tym ciągnikiem. Pojazd wolnobieżny to według przepisów maszyna, której konstrukcja nie pozwala przekroczyć 25 km/h.

Co sprawdzić przed wyjazdem

  • światła i kierunkowskazy,
  • opony, hamulce i układ kierowniczy,
  • lusterka,
  • zaczep i mocowanie przyczepy albo maszyny,
  • aktualne badanie techniczne i polisę OC.

Pasażerowie i przyczepy

Pasażer może jechać tylko wtedy, gdy ma przeznaczone do tego, prawidłowo zamontowane siedzenie. Przewożenie kogokolwiek na błotniku, stopniu, masce czy zaczepie jest zabronione. Ludzie nie powinni też jechać w przyczepie, poza wyjątkami związanymi z pracą rolniczą zapisanymi w przepisach.

Na drodze trzeba brać poprawkę na gabaryty takich maszyn i ograniczoną widoczność z kabiny. Przy wyprzedzaniu, mijaniu czy skrętach lepiej zostawić zapas miejsca. Zestaw z ciągnikiem może liczyć najwyżej trzy pojazdy, więc sam traktor i jeszcze maksymalnie dwie przyczepy albo inne dopuszczone maszyny.

źródło: Aktualności KPP Sandomierz