Na ul. Lwowskiej patrol drogówki zatrzymał kierowcę BMW po zgłoszeniu od świadka. Powód okazał się poważny: 40-latek miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Interwencja z 16 października 2026 nie skończyła się na badaniu alkomatem. Po sprawdzeniu danych wyszło, że mężczyzna był już prawomocnie skazany za jazdę po alkoholu, a w chwili kontroli nadal obowiązywał go sądowy zakaz siadania za kierownicą.

To nie był koniec problemów. BMW jechało na tablicach przypisanych do innego samochodu. Dzień później, 17 października 2026, 40-latkowi przedstawiono zarzuty. Za taki zestaw naruszeń grozi mu do 5 lat więzienia.

źródło: Aktualności KPP Sandomierz